"Motocyklowa chcica"

Tematy niemotocyklowe

"Motocyklowa chcica"

Postprzez adam0020 w 09 Lut 2009, 22:15

Dziwna to rzecz. oj dziwna. Siedzę sobie w tym szarym Dublinie i patrzę z zazdrością na ludzi cieszących się z jazdy na motorku przez cały rok. Po prostu zżera mnie zazdrość, bo moja maszynka została w domku, w garażu u kuzyna. Więc po 4 miesiącach emigracji nie dziwcie mi się, że zaraz po wylądowaniu w Poznaniu i przyjeździe do domu - udałem się po Fredzię. A to wszystko pod koniec stycznia, zimno i mokro. Jakaż była moja radość z tej wieczornej przejażdżki. Jakbym się witał z dawno nie odwiedzaną ulubioną prostytutką. (żarcik) Zajeżdżałem sprzęta aż miło, nawet nie przeszkadzały mi zmarznięte ręce. Następnego dnia spadł śnieg, odstawiłem go, zaspokoiwszy chuć. Wieczorem miałem imprezkę, więc z jazdy niestety nici. Ale rano nie wytrzymałem i musiałem pośmigać. Wyjazd z garażu nie stanowił problemu, lecz jazda po śniegu to zupełnie inna bajka. To było dla mnie coś nowego. Ale jaka radocha! Niczym na 180 kilogramowych saneczkach. Dupa szalała na boki aż miło, nogi trzymałem szeroko rozstawione, bo inaczej gleba murowana. Lekkie dotkniecie hamulca i uślizg koła. 5% przyczepności, he he he. Mówcie, że to głupota, nieodpowiedzialność, że mogłem uszkodzić sprzęta. Ale wiecie co... tak bywa jak ma się "chcicę". To było po prostu silniejsze ode mnie.
Wróciłem dalej zapieprzać na zmywaku. Ale wspomnienia pozostaną mi do końca życia.
"Lepiej zdradzić słabość charakteru niż dać się posądzić o jego szpetotę"
Awatar użytkownika
adam0020Mężczyzna
 
Posty: 7
Dołączył/a: 14 Lip 2008, 10:37
Miejscowość: stęszew/dublin przynajmniej do maja
Motocykl: Suzi XF 650 Freewind

Re: "Motocyklowa chcica"

Postprzez onlyCBR w 09 Lut 2009, 23:11

Doskonale Cie rozumiem sąsiedzie z Dublina :)
Tej chcicy nie da się opanować :twisted:
Moje serce bije w rytm obrotów maszyny
Awatar użytkownika
onlyCBRMężczyzna
 
Posty: 8
Dołączył/a: 09 Lut 2009, 12:18
Miejscowość: Śląsk,Newbridge
Motocykl: Fireblade

Re: "Motocyklowa chcica"

Postprzez Saffron w 10 Lut 2009, 13:30

Chyba każdego dopadnie coś takiego, ja ostatnio pod pretekstem przeglądu pognałem Fazerka w gęstej marznącej mglę przy 1C.
Za to weekend był na prawdę ładny to podskoczyliśmy do Warszawy, niestety busem, po piękny zabytek http://vimeo.com/3131573
Co prawda podczas jazdy próbnej mieliśmy drobne problemy z elektryką, ale i tak skończyło się tym, że mamy śliczny zaprzęg do remontu w Krakowie, i tak to Krzysiek dorobił się 2giego motocykla :D Niestety prognozy pogody nie rokują optymistycznie i na początek sezonu trzeba będzie jeszcze poczekać :(
Awatar użytkownika
SaffronMężczyzna
Administrator
 
Posty: 16
Dołączył/a: 06 Mar 2008, 15:03
Miejscowość: Kraków
Motocykl: FZS 600 '03

Re: "Motocyklowa chcica"

Postprzez eax w 12 Lut 2009, 00:51

e tam cienki jestes - ja jakos w styczniu docieram przy prawie -10 do pracy a tam moto stoi... tyle ze goldwing ale i tak podziwiam ze sie gosciowi w taka pogode chcialo.
Awatar użytkownika
eaxNie określono
Administrator
 
Posty: 1
Dołączył/a: 08 Mar 2008, 18:32
Miejscowość: Kraków

Re: "Motocyklowa chcica"

Postprzez onlyCBR w 12 Lut 2009, 09:52

Moj kumpel tutaj nagina XX-em 365 dni w roku do pracy i niewazne czy upal czy ulewa czy mroc czy snieg...Robi codziennie 200 km!!!
Moje serce bije w rytm obrotów maszyny
Awatar użytkownika
onlyCBRMężczyzna
 
Posty: 8
Dołączył/a: 09 Lut 2009, 12:18
Miejscowość: Śląsk,Newbridge
Motocykl: Fireblade

Re: "Motocyklowa chcica"

Postprzez Saffron w 12 Lut 2009, 11:57

onlyCBR napisał(a):365 dni w roku do pracy

Taki wyzysk za granicą, pracują nawet w weekendy i święta ;)

Aczkolwiek znajoma w IE też całorocznie poganiała Horneta do pracy... nawet podgrzewane manetki jak rozkręciła na maxa, to jej się rozkleiły na autostradzie ;P. Podziwiam również ludzi którzy wybierają się co roku na Elefantentreffen, bo tam już nie tak ciepło jak na wyspach ;)
Awatar użytkownika
SaffronMężczyzna
Administrator
 
Posty: 16
Dołączył/a: 06 Mar 2008, 15:03
Miejscowość: Kraków
Motocykl: FZS 600 '03

Re: "Motocyklowa chcica"

Postprzez onlyCBR w 12 Lut 2009, 14:09

No tak tylko napisalem bo w weekendy rowniez jezdzi tyle,ze dla przyjemnosci :)
Kilka razy w roku zmienia opony,hehe...
Tez tak w sumie robilem ale uznalem,ze motor ma byc tylko dla przyjemnosci a nie zeby sie katowac na zimnie i w deszczu...szkoda rydzykowac!
Moje serce bije w rytm obrotów maszyny
Awatar użytkownika
onlyCBRMężczyzna
 
Posty: 8
Dołączył/a: 09 Lut 2009, 12:18
Miejscowość: Śląsk,Newbridge
Motocykl: Fireblade


Powróć do Off topic

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

cron